Wszyscy rodzice mieliby możliwości, jakie dotąd były udziałem tylko najbogatszych Amerykanów - mogliby wybierać najlepsze szkoły bez względu na swoje dochody. Uczniów poddawano by testom na początku każdego roku szkolnego, by ocenić Wyprzedaż poziom ich wiedzy.
Testy przeprowadzałyby władze państwowe lub prywatne firmy zatrudnione do tych znaczących usług. Ten system będzie działał tylko wówczas, jeśli jego twórcy uwzględnią fakt, iż to raczej wzrost ilości i jakości wynalazków, a nie wzrost wynagrodzeń, jest tym, czego potrzebujemy, by zreformować szkolnictwo państwowe w naszym alchemicznym świecie.
Jakie z niego płyną. Każde dziecko miałoby możliwość uczestniczenia w programie opieki przez trzy l
Promocje pół roku. Tak więc, jeśli tylko jedno dziecko na osiemdziesięcioro, pobierające naukę w tym programie, unika rejestrów opieki społecznej i znajduje zadowalającą posadę, to wzrost majątku państwowego, Wyprzedaż uzyskany tylko dzięki Jego pracy, wyrównuje koszt prowadzenia programu dla pozostałych siedemdziesięciorga dziewięciorga dzieci.
Wyprzedaż